Numer 2/2018
Uroda Życia Numer 2/2018
7.99
URODA ŻYCIA nr 3 Bogini jest jedna Można o niej powiedzieć: zjawiskowa, niepowtarzalna, jedyna w swoim rodzaju. Można też tak: wyjątkowa osobowość w życiu i na planie, talent i nieziemska zmysłowość w jednym, gwiazda światowego formatu, dobro narodowe polskiej kinematografii. Oczywiście, można by przed jej nazwiskiem mnożyć przymiotniki i określenia, które i tak nie oddadzą skali jej charyzmy. Bo Grażyna Szapołowska, nasza okładkowa bohaterka, zachwyca przede wszystkim tym, że jest kobietą z krwi i kości. I taka jest w rozmowie z Magdaleną Żakowską. Do bólu prawdziwa i szczera, w stu procentach autentyczna, nikogo nie udaje – jest wielką gwiazdą i wspaniałym człowiekiem. Warto przeczytać wywiad z Grażyną Szapołowską właśnie ze względu na jej niepodrabialny, wyjątkowo odważny styl. Tak aktorka wspomina przesłuchanie do kultowego „Innego spojrzenia” Károly Makka z 1982 roku: „Pamiętam, jak pojechałyśmy na casting do tego filmu – ja, Jadzia Jankowska-Cieślak i Teresa Budzisz-Krzyżanowska. To były zresztą pierwsze zdjęcia próbne Teresy. Zawieźli nas limuzyną z Hotelu Gellerta do studia filmowego. Na miejscu czekał już producent, operatorzy, Károly Makk. Było nas trzy, ale wiedziałyśmy, że potrzebne są dwie. Ja miałam luz, mówiłam sobie: »Jak mnie nie zaangażują, to kupię salami, pieluchy dla Kasi i wrócę szczęśliwie do Polski«. Jadzia to samo, bo miała już wtedy trójkę dzieci, ale paliła non stop. Najpierw w samolocie, bo wtedy jeszcze było wolno, potem w hotelu i w tym studiu usiadła sobie w kąciku i paliła jednego za drugim. Károly zapytał, która z nas chciałaby zacząć. Teresa, odważna, zgłosiła się pierwsza. A Jadzia wciąż kurzy. Teresa stanęła w świetle reflektorów i pięknie, mocno, powiedziała Wyspiańskiego. Wtedy Jadzia: „To teraz ja mogę”. Károly: „Proszę”. A ona, nie wstając z tego kącika, mówi: „To proszę włączyć kamerę”. „Tutaj?!”. „Tak.” Kamera ruszyła, a Jadzia, paląc, zaczęła: „Ja pierdolę to przedszkole, panią Zosię, panią Olę, tylko jeża nie pierdolę, bo skurwysyn w jaja kole. Jak podrosnę, się podszkolę, to i jeża wypierdolę”. Tłumacz osłupiał, a potem poczerwieniał. A Jadźka dalej i coś do mnie, podeszłam, zaczęłyśmy razem ogrywać tę scenę, kamerzysta raz na nią, raz na mnie i nagle Károly mówi: »Dziękuję«. »A ja?« – zapytałam. A on mówi, że już nie trzeba. I dostałyśmy to”. Kawałek soczystej opowieści, jakiej nie znajdziecie w oficjalnych almanachach polskiej kinematografii. Naprawdę unikatowy wywiad! Love me Tinder... W Temacie Miesiąca sześć bardzo intymnych relacji kobiet o tym, co je spotkało na Tinderze. Czy Tinder to jest to, czego potrzebują współczesne singielki? Prawie jak w serialu Aleksandra Żebrowska dopiero teraz odważyła się opowiedzieć o tym, co robi w życiu. „Chciałam uniknąć określeń typu: biznes żony znanego męża”. Położna z misją W ramach akcji Kobiety Kobietom rozmowa z Moniką Nowicką, położną, która wspiera kobiety w Afryce. Kiedy mówią oczy „Nad wieloma pacjentami nawet nie powinnam się pochylać. Bo czy jest szansa komunikacji z kimś, kto ma uszkodzoną lewą półkulę mózgu? Dzięki CyberOku – tak!” – mówi dr Agnieszka Kwiatkowska.
Dodaj do koszyka

Najnowsze wydania


Copyright Edipresse Polska S.A.
Płatności: