Numer 5/2018
Uroda Życia Numer 5/2018
7.99
Nie do zatrzymania
„Czuję się Polką z krwi i kości i nie wstydzę się tego. Jestem podobna do bohaterów „Twarzy”, opowiadam podobne, mało wyrafinowane dowcipy” – mówi Małgorzata Szumowska, której ostatni film został nagodzony Srebrnym Niedźwiedziem na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie.

Język miłości
Karolina Morelowska-Siluk w Temacie Miesiąca rozmawia z prof. Jerzym Bralczykiem i jego żoną Lucyną Kirwil: Trudno o lepszych rozmówców, gdy chce się zgłębić temat języka miłości – psycholog i językoznawca.
Jerzy Bralczyk: Każdy językoznawca powinien być trochę psychologiem, a każdy psycholog powinien wiedzieć coś o języku. Bo człowiek najsilniej ujawnia się w języku. Kiedy Sokrates spotkał nieznajomego powiedział: „Przemów do mnie, żebym cię poznał”.
Lucyna Kirwil: Nie do końca mogę się zgodzić. Poprzez język, poprzez wypowiadane słowa, informujemy raczej innych, kim jesteśmy w sensie społecznym: do jakiej warstwy społecznej należymy, jakie możemy mieć wykształcenie, jakie możemy mieć zainteresowania.

Przeczucie niezwykłego świata
W kinie najważniejsze role stworzyła w filmach Małgorzaty Szumowskiej, w teatrze od początku gra u najlepszych – Lupy, Warlikowskiego, Jarzyny. Mieszka w Krakowie, gdzie wykłada w szkole teatralnej i w Warszawie, gdzie pracuje w Nowym Teatrze. Nie wybiera popularnych seriali, bardzo rzadko udziela wywiadów, woli poświęcać się powolnemu, dokładnemu budowaniu postaci. Poza pracą – jak mówią jej znajomi – jest miłośniczką zdjęć, podróży, mocno związaną z czterema córkami, a jednocześnie niezależną, wciąż w drodze. Dużo czasu spędza w pociągach, pomiędzy jednym i drugim mieszkaniem albo w trasach ze spektaklami. I nie chce się zatrzymywać. Z niezwykłą aktorką Małgorzatą Hajewską-Krzysztofik rozmawia Marta Strzelecka.
Czy naprawdę chcesz się bać?
rozmowa z dr. Leszkiem Mellibrudą na temat jego książki „A może nie ma czego się bać. Jak zmienić lęk w ciekawość".

Twarda sztuka z Kresów
Aktorka Wajdy, Zanussiego, a ostatnio Pieprzycy. Widzowie zapamietali ją z roli Maryni Połanieckiej. „A ja wolałam siebie w roli cynicznej, zimnej blondynki, która pali długie papierosy i łamie serca – mówi aktorka Anna Nehrebecka.
Usuń z koszyka

Najnowsze wydania


Copyright Edipresse Polska S.A.
Płatności: